AKTUALNOŚCI

BOTOX od 2011 do dziś

Botoks a osteoporoza

„Każdy paraliż mięśnia spowodowany urazem lub czynnikiem chemicznym zawsze prowadzi do odwapniania kości, czyli do tak zwanej wtórnej osteoporozy pojawiającej się  w kości, gdy nie pracują najbliżej położone mięśnie. Z tego punktu widzenia górna i środkowa część twarzy, gdzie najczęściej robione są iniekcje botuliny, to najbardziej wrażliwe miejsca. Udowodniono, że następstwa wtórnej osteoporozy w przypadku złamań kostnych są odwracalne tylko częściowo, przy czym głównym czynnikiem przywrócenia wapnia w kościach jest aktywna praca mięśni.

W trakcie eksperymentów naukowych wprowadzono pojedynczą dawkę botoksu w mięśnie obszaru stawu kolanowego- w celu wywołania paraliżu kończyny na trzy- cztery tygodnie.  Po upływie 21 dni masa mięśniowa z botoksem znacznie się zmniejszyła, a oprócz tego zauważono oznaki osteoporozy, po 12 tygodniach od iniekcji różnica cały czas była widoczna, a to oznacza, że osteoporoza jest odwracalna tylko częściowo. Jeśli nawet aktywna praca mięśni ciała nie może przywrócić kościom wapnia, to co dopiero mówić o mięśniach twarzy. Ich nieruchomość, brak mimiki prowadzi do wysychania czaszki.”

Powyższy fragment pochodzi z książki „Odmładzanie twarzy”, której autorką jest Natalia Osminina. Choć powyższy cytat brzmi bardzo poważnie, ja się osobiście z tym poglądem zgadzam. Paraliżowanie mięśni to bardzo poważna sprawa i choć jest bagatelizowana przez dermatologów i specjalistów od medycyny estetycznej, nie jest pozbawiona daleko idących konsekwencji.

Poza faktem pogarszania jakości kośćca botox ma jeszcze wiele innych poważnych konsekwencji… przytoczę zatem artykuł, który napisałam w 2011 roku, a nadal jest tak aktualny (niestety), jak bym go pisała dziś.

 

Pora na Botox?

21 LISTOPADA 2011

 

Wolna wola to przywilej każdego człowieka, niemniej bardzo rzadko podejmując ważne dla nas decyzje uczciwie rozważamy wszystkie „za” i „przeciw”.

Doskonałym tego obrazem jest nasze podejście do siebie samych, a w tym również do naszego ciała i skóry. Pociągają nas szybkie efekty, natychmiastowe rezultaty, zmiany, które w naszych oczach zmieniają nas diametralnie. Ale czy na korzyść?

BOTOX

Botoks (toksyna o nazwie Botulinum A, inaczej jad kiełbasiany, który wytwarzają beztlenowe bakterie o nazwie Clostridium botulinum) jest coraz chętniej stosowaną metodą „pozbywania” się zmarszczek. Większość kolorowych czasopism dla kobiet podkreśla liczne zalety metody, ponieważ po kilku minutach od zabiegu, zmarszczki które powstawały latami nagle „znikają”.

Jak jest naprawdę?

Botoks jest metodą niezwykle ryzykowną ze względu na fakt, iż do tej pory nie wiadomo jakie są długofalowe konsekwencje stosowania toksyny. Metoda ta jest stosowana od 2002 roku w Polsce, kiedy to uzyskano oficjalną zgodę na jej stosowanie. Pierwotnie toksynę botulinową stosowano niemal wyłącznie do leczenia ostrych przypadków nadpotliwości, eliminowania zeza, chronicznych migren. Aktualnie jest najbardziej znana z szybkich efektów „usuwania zmarszczek”.

Nie bez powodu używam znaku „”, ponieważ jest to działanie nie mające nic wspólnego z usuwaniem zmarszczek, a jedynie porażaniem mięśni twarzy, które nie są w stanie wykonywać anatomicznych ruchów, charakterystycznych dla indywidualnej mimiki twarzy (działa on paraliżująco na zakończenia nerwowe- sprawia, że blokują się i nie odbierają nowych impulsów).

Jakie są zatem potencjalne skutki?

  • Porażanie mięśni prowadzi do ich niemal nieodwracalnego wiotczenia oraz zaniku (nawet 50% -owego – mięsień, który nie pracuje zanika);
  • Na skutek zwiotczenia mięśni skóra również nie pracuje, w konsekwencji prowadzi to do niedokrwienia i niedożywienia danego obszaru;
  • Zanik mięśni następuje nie tylko w miejscu iniekcji – skutki obejmują całe ciało, a nie tylko ostrzykiwany obszar;
  • Botoks jest przyczyną wiotczenia mięśni i gromadzenia się w ich miejscu tłuszczu (mięsień maleje i pokrywa się tkanką tłuszczową);
  • Zanikająca tkanka mięśniowa zostaje zastępowana tkanką tłuszczową;
  • Częste powikłania po zabiegu (np. w przypadku ostrzykiwania czoła kilka dni, lub kilka tygodni po zabiegu obserwuje się opadanie powiek oraz widoczne osłabienie mięśni);
  • Porażany botoksem mięsień nigdy nie powraca do swojego naturalnego kształtu i pełnej funkcjonalności;
  • Porażenie jednej grupy mięśni wymusza zwiększoną pracę innych grup mięśni- mimika nasila się zazwyczaj w przeciwległym obszarze (ostrzykiwanie zewnętrznego kącika oka, zazwyczaj generuje powstawanie zmarszczek mimicznych w wewnętrznym kąciku i na nasadzie nosa);
  • Porażenie rozległych partii twarzy albo efekt asymetrii;
  • Obrzęk ostrzykiwanej partii (trwały efekt opuchniętych oczu, twarzy);
  • Zasinienia na twarzy;
  • Pieczenie;
  • Objawy grypopodobne;
  • Bóle głowy;
  • Nudności;
  • Osłabienie mięśni całego ciała;
  • Podwójne widzenie;
  • Niewyraźne widzenie;
  • Zmiana głosu;
  • Problemy z mową;
  • Utrata kontroli nad pęcherzem;
  • Trudności w oddychaniu;
  • Trudności w połykaniu;
  • Niewyjaśniona wysypka;
  • Świąd;
  • Obrzęk jamy ustnej lub gardła;
  • Bezsenność.

Ryzyko występowania powikłań znacznie wzrasta, jeśli zabieg jest wykonywany wielokrotnie!

Obserwuje się również silny wpływ na psychikę człowieka objawiający się w uzależnieniu od toksyny!

 

Warto zatem pamiętać o konsekwencjach zanim podejmiemy decyzję. Istnieje wiele alternatyw dla botoksu. Nie działają one tak szybko jak botoks, niemniej dają doskonałe rezultaty bez powikłań i zbędnego ryzyka. Zmarszczki, które dostrzegamy na swojej twarzy powstają latami, nie oczekujmy zatem, że „usunięcie” ich w kilka minut to bezpieczna metoda. Czy w kilka minut jest możliwe aby schudnąć 20kg bez uszczerbku na zdrowiu?

Moda i trendy nie powinny aż tak determinować naszych życiowych wyborów. Aby wyglądać pięknie, nie trzeba ryzykować zdrowia i życia. Nie warto!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.